HANNAH CHAMPION

Jestem artystką mieszkającą w Dundee. Zajmuję się sztuką wizualną i konceptualną, sztuką performance. W mojej pracy interesują mnie przedstawienia kobiety w mediach i w społeczeństwie. Chcę prowokować akceptowalne normy, badając, w jaki sposób można stawić opór normalizacji genderowej. Kiedy zaproszono mnie do Polski, zaczęłam sprawdzać, jaka jest typowa rola kobiety w tym kraju. Szybko uświadomiłam sobie, że jest to niezdefiniowany, wciąż dyskutowany obszar. Chciałabym opowiedzieć o badaniach, które przeprowadziłam w Poznaniu, a także pokrótce opisać performance, warsztaty i wystawę, które odbyły się w ramach tych badań.

Polska komunistyczna promowała kobietę wyzwoloną, zarówno w rodzinie, jak i w pracy. Propaganda szerzyła równość płci i zachęcała do masowego udziału kobiet w produkcji przemysłowej i rolniczej.

Marks pisze: „Różnice płci i wieku nie mają już żadnego znaczenia społecznego. Istnieją już tylko narzędzia pracy?. Przyjmowało się za oczywiste to, że kobiety pracują, jednak wyraziste obrazy kobiet pracujących były zawsze wzmacniane przez stereotypy kulturowe, religijne i historyczne, które narzucały rolę matki i kładły nacisk na piękno. Stąd pojawia się mieszany wizerunek, ładnych kobiecych spódnic i chustek noszonych na męsko wyglądających silnych ciałach.

W początkowej fazie pierwszego planu pięcioletniego około sześć milionów mieszkanek miast pozostawało w domach. Wszystkie miejscowe organizacje komunistyczne otrzymały rozkazy, by powołać te „rezerwy? i włączyć je w produkcję, przez co kobiety zostały niejako zmuszone do emancypacji. Z powodu przepracowania i przeciążenia, kobiety, które otrzymały miejsce pracy, ale nie zostały odciążone z obowiązków we własnych gospodarstwach domowych, zaczęły patrzeć na cały zamysł „praw kobiet? z odrazą. Prawa te widziano jako ideologicznie nastawioną formę wyzysku. Po upadku reżimu komunistycznego w 1989 roku, tradycyjne role kobiece zostały cofnięte do sfery politycznej. W czasach kryzysu i niepokoju ludzie zwykli skłaniać się ku tradycyjnemu podziałowi ról. Kobiety kojarzone są ze znanymi wszystkim tradycyjnymi wartościami, stałością i dbaniem o rodzinę. Po upadku komunizmu aktywność żeńskiej siły roboczej spadła w Polsce z 90% do 68%. Dziś utrzymuje się na poziomie 45%. Zachodni feminizm utożsamiany jest z dawnymi wartościami komunistycznymi przez co często jest traktowany podejrzliwie.

Zaczęłam badać komunistyczny wizerunek kobiety na plakatach propagandowych. Poszukiwania przeprowadziłam w Dziale Plakatu Muzeum Narodowego w Poznaniu. Wybrałam kilka wyrazistych obrazów, a następnie użyłam je podczas mojego pierwszego warsztatu 6 listopada 2011 roku. Podczas warsztatu omawiałyśmy role, jakie narzucają te wizerunki, a także przyglądałyśmy się tekstom Iris Marion Young i Augusto Boala, traktującym o kobiecie w przestrzeni i o ruchu kobiecego ciała.

Warsztat postawił przede mną kilka pytań, kobiety biorące w nim udział zdawały się czuć o wiele lepiej mówiąc o swojej roli w społeczeństwie, niż używając swoich ciał, aby ją zakwestionować. Trzeba przyznać, że takie działanie może być uznane za coś krępującego. Nie jest łatwo przyjść w nowe miejsce i zacząć pracować swoim ciałem. Jednakże chciałam zastanowić się nad tym, dlaczego jest to takie trudne dla kobiet. Co hamuje kobiety przed pełnym zaangażowaniem własnego ciała? Dlaczego tak wiele kobiet jest od niego odseparowane? Uważam też, że ciekawym zabiegiem było reklamowanie tego warsztatu, jako spotkania tylko dla kobiet. Na początku chciałam, żeby był on otwarty dla obu płci, ale ostatecznie cieszy mnie, że był on nakierowany na kobiety. Oznaczało to, że wszystkie uczestniczki mogły startować z tej samej pozycji. Uważam jednak, że wyłączenie mężczyzn jest problematyczne i chciałabym zobaczyć ten warsztat z udziałem mężczyzn, tak by móc zaobserwować różnice w jego wyniku.

Zaczęłam rozwijać idee dotyczące przestrzeni płci i myśleć o zajmowaniu przestrzeni społecznej. Na nowo zastanowiłam się nad pojęciem apetytu i idei konsumpcji, materialnej oraz poprzez jedzenie. Poszłam do poznańskiego sklepu z używaną odzieżą i założyłam tyle swetrów, ile tylko mogłam zanim mnie powstrzymano. Z każdym swetrem robiłam się coraz większa, coraz wolniej się ruszałam i coraz bardziej się pociłam, zaś obsługa sklepu robiła się coraz bardziej podejrzliwa. Ostatecznie zarzucili mi, że chcę te swetry ukraść.

Kobiety są zarówno przedmiotem konsumpcji, jak i konsumentami kontrolowanymi przez normy nowo powstałej kultury konsumenckiej. Po upadku dyktatury komunistycznej zachodnia globalizacja wprowadziła pojęcia kapitalizmu i konsumeryzmu.

Przestrzeń płci i mobilność kobiety są bardzo mocno związane z jedzeniem. Jedno z pierwszych zdjęć Poznania, które znalazłam pochodziło ze strajków Czerwca 1956. Ta historia długo chodziła mi po głowie, szczególnie zdanie wypisane na wielu postulatach: „Żądamy chleba?. Ci ludzie umarli walcząc o coś, co my uznajemy za naszą podstawową potrzebę. Poszłam do Muzeum Powstania Poznańskiego w Zamku Cesarskim w Poznaniu i znalazłam w nim egzemplarz postulatów strajkujących. Jeden z nich wnosi o comiesięczny dodatkowy dzień wolny dla kobiet „na przepierki?. Wizerunek Matki Polki, sprzątaczki i kucharki, jest w społeczeństwie bardzo silny. Ukierunkowało to moje kolejne działania artystyczne.

Na Starym Rynku poszłam do spaghetterii Avanti, gdzie całkowicie zaabsorbowało mnie oglądanie różnic w sposobie jedzenia mężczyzn i kobiet. Panowie wpychali jedzenie do ust, rozmawiając i jedząc w tym samym czasie, najwyraźniej nie zastanawiając się nad tym, jak wyglądają lub jak to się ma do dobrych manier. Panie siedziały ze skrzyżowanymi nogami, nawijając spaghetti na widelec, zakrywając usta chusteczką. Postanowiłam tam wrócić i zjeść jak „świnia?.

Ta (re)akcja miała na celu pokazanie problemu zasad obowiązujących w sposobie jedzenia obu płci. Oczekuje się, że kobiety nie będą okazywać niepohamowanego apetytu w miejscach publicznych, podczas gdy mężczyźni zdają się umykać tym zasadom. Moje poszukiwania przesunęły się w kierunku wspólnego jedzenia i zasad oraz rytuałów, które wiążemy z jedzeniem. Chciałam przyjrzeć się kwestii wspólnego gotowania i jedzenia przez kobiety oraz historiom związanym z rodziną i jedzeniem. Odkryłam tradycyjne polskie ciasto, babkę, którego nazwa wiąże się z osobą babci. Nazwano je tak, ponieważ przypomina ono kształtem wirującą spódnicę. Postanowiłam upiec babkę wraz z babcią mojej koleżanki. Babcia nie znała angielskiego, a mój polski pozostawia dużo do życzenia, jednak wspólnymi siłami przebrnęłyśmy przez przepis i upiekłyśmy piękne ciasto. Przekazała mi wiedzę dotyczącą robienia tego ciasta, wiedzę, która teraz może być przekazywana dalej w mojej rodzinie. Wspólne spędzanie czasu i dzielenie się wiedzą są według mnie zasadnicze, aby zrozumieć Polki w kulturze.

Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama bawiła się ze mną ciastem z masy solnej. Do masy solnej potrzebne są:
2 szklanki mąki
1 szklanka soli
1 szklanka wody
Pozostawić do wyschnięcia lub ugotować.

Dwudziestego listopada 2011 roku w Muzeum Narodowym w Poznaniu przeprowadziłam warsztat z użyciem masy solnej dla miejscowych dzieci. Chciałam zaangażować dzieci w warsztat z użyciem zmysłu dotyku. Chciałam skomentować zdanie „nie baw się jedzeniem?, zaprosić dzieci, żeby używały rąk i prostych surowców, aby tworzyć i robić bałagan. Ciekawie oglądało się przeróżne kształty i przedmioty, które dzieci tworzyły w trakcie warsztatów. Większość dziewczynek lepiła motylki i zwierzątka, chłopcy lepili auta albo rozgniatali ciasto z dużą siłą. Niesamowicie oglądało się to podświadome przyjmowanie odmiennych ról odpowiednich dla danej płci.

Zaczęłam zastanawiać się czy przedmioty, kształty i kolory faktycznie mają płeć. Artefakty ucieleśniają stosunki społeczne, przez co reprezentują ich swoiste materializacje; usztywniają te stosunki. Zwykliśmy patrzeć na przedmioty jako na coś społecznie neutralnego. Oczywiście przez to stają się one potężniejszym sposobem utrzymania stosunków społecznych, które przedstawiają. W Galerii Raczej zorganizowałam warsztat połączony z performancem. Zachęciłam uczestników, aby przynieśli przedmioty, które mogliby opisać jako męskie i żeńskie, tak, aby móc zastanowić się czy tę płeć można zmieniać lub nią manipulować.

Żeńskim przedmiotem, który przyniosłam była paczka mąki. Kobiety są silnie związane z chlebem i pieczeniem. A jednak, istnieje sformułowanie: żywiciel rodziny (ang. breadwinner, dosłownie: zdobywca chleba). Żywiciel rodziny to osoba, która łoży na rodzinę, zwykle uważa się, że jest to mężczyzna. Postanowiłam stworzyć loterię, która opierałaby się na grze słów wynikającej z dosłownego znaczenia wyrażenia „breadwinner?, stad pomysł na dosłowne wygranie chleba. Chciałam też wykorzystać chleb, który nie wiązałby się z pojęciem chleba pieczonego w domu. Wybrałam tani, komercyjny chleb w foliowym opakowaniu.

Częścią mojej wystawy „Babka? w Galerii Raczej był wykonany przeze mnie perfomance pt. „Stawać się babką?. Performance ilustrował badania, które przeprowadziłam podczas rezydencji w Poznaniu. Ciało stało się przepisem, składniki zostały wpisane w kobiece ciało i na nim rozsmarowane.

Kultura jest wpisana w ciało, a ciało kobiety jest tekstem, który może nam powiedzieć, jak kobiety są widziane. Aby kwestionować naturę ciała w kulturze, konieczne jest, aby to ciało wykorzystać. Performance powstawał pod wpływem koncepcji Deleuze’a o „stawaniu się zwierzęciem? a także pod wpływem pojęć marnotrawienia, winy i tradycyjnych ról. Pierwotnie był też reakcją na samozwańczą organizację feministyczną o nazwie CAKE (ang. ciastko), która robiła „postmodernistyczne przyjęcia feministyczne?. W skład tych przyjęć wchodził striptiz i uprawianie seksu. Nazywano je przyszłością feminizmu. Grupę nazwano CAKE ponieważ kobiety są „słodkie, lepkie i cukierkowe, tak jak ciastka?. Chciałam poddać w wątpliwość idee słodkiej, ozdobnej kobietki i feminizmu widzianego jako ozdoba kultury.

Bycie kobietą i artystką jest relacją z samą sobą, realizuje się w bezustannym pytaniu się o własną tożsamość. Ponieważ środkowo-wschodni europejski feminizm jest aktualnie w stanie społeczno-politycznego chaosu, uważam za fascynującą możliwość kwestionowania idei własnej tożsamości w tym kraju. Ta rezydencja była dla mnie wyjątkowa ponieważ rozszerzyła moje doświadczenie i dała mi możliwość pracy w galeriach i muzeach całego miasta. Chciałabym podziękować wszystkim członkom MPRA za to, że stworzyli mi możliwość przeżycia tego doświadczenia.

Hannah Champion , 2011

http://voraciousmaw.blogspot.com/

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *